Kadr pokazujący termometr elektroniczny przypięty do plecaka turystycznego.
  • 22 maja, 2026
  • Tomasz Zawadzki
  • 0

Aby bezpiecznie chodzić po górach w upale, należy rozpoczynać wędrówkę przed godziną 6:00 rano, pić minimum 0,5 litra wody z dodanymi elektrolitami na każdą godzinę marszu oraz chronić głowę jasnym kapeluszem z szerokim rondem. Kluczowe jest również unikanie wspinaczki i przebywania na otwartych, skalistych graniach między godziną 12:00 a 15:00, kiedy promieniowanie UV jest najbardziej intensywne.

Fale letnich upałów w Tatrach czy Beskidach potrafią być równie niebezpieczne co zimowe zamiecie. Temperatura odczuwalna na nagrzanej w słońcu, granitowej skale często przekracza 40°C, co w połączeniu z wysiłkiem fizycznym prowadzi do błyskawicznego odwodnienia i udaru cieplnego. Ponieważ zbliżamy się do szczytu letniego sezonu (przełom maja i czerwca zwiastuje pierwsze fale gorąca), przeanalizowaliśmy twarde parametry sprzętowe i fizjologiczne, które pozwolą Ci przetrwać wysokie temperatury bez konieczności wzywania ratowników GOPR.

Wczesny start: dlaczego godzina wyjścia ma znaczenie?

Wychodzenie na szlak o godzinie 5:00 lub 6:00 rano pozwala na pokonanie najtrudniejszych, najbardziej stromych podejść w cieniu, przy temperaturze niższej o 10 do 15°C w porównaniu do południa. Taki harmonogram znacząco obniża wydatek energetyczny organizmu, minimalizuje ryzyko udaru cieplnego i pozwala na bezpieczne zejście z grani przed popołudniowymi burzami termicznymi.

Zasada wczesnego startu to absolutny fundament letniej logistyki górskiej. Osoby, które rozpoczynają podejście o godzinie 10:00, trafiają na najbardziej eksponowany teren dokładnie w momencie największego nasłonecznienia, tracąc litry potu. W górach skała działa jak kaloryfer – pochłania energię słoneczną i oddaje ją jeszcze przez wiele godzin, tworząc w wąskich żlebach efekt dusznego pieca.

Pora dnia latemWarunki termiczne na skalnym szlakuRyzyko burz termicznych
05:00 – 09:00Optymalne (12°C – 18°C). Powietrze jest rześkie, skała zimna po nocy.Bliskie zeru.
12:00 – 15:00Krytyczne (często > 35°C w słońcu). Maksymalna emisja ciepła przez skały (albedo).Bardzo wysokie. Kulminacja wypiętrzania chmur Cumulonimbus.

„Badając fizjologię organizmu w ekstremalnych warunkach, zauważam, że turyści w Polsce bagatelizują ryzyko przegrzania (hipertermii), skupiając się głównie na zagrożeniach zimowych. Kiedy w Arktyce słońce operuje przez całą dobę (dzień polarny), odbijając się od lodowców, stosujemy bezwzględną ochronę UV i modyfikujemy harmonogram pracy, by unikać szczytowego nasłonecznienia. W upalny dzień w Tatrach Twój układ krążenia wykonuje morderczą pracę: serce pompuje krew do skóry, by ją schłodzić, zabierając jednocześnie tlen z mięśni, które próbują wnieść Cię pod górę. Jeśli w takiej sytuacji wypijesz na szlaku wyłącznie 1 litr czystej, górskiej wody pozbawionej soli mineralnych, doprowadzisz do zjawiska hiponatremii – krew zostanie drastycznie rozrzedzona, co wprost prowadzi do obrzęku mózgu. Izotoniki w upale to nie suplement, to lek na przetrwanie.”
– Tomasz Zawadzki – Geograf, ekspert ds. turystyki za kołem podbiegunowym.

Nawodnienie i elektrolity – ile dokładnie pić?

W temperaturach przekraczających 25°C organizm podczas stromego podejścia traci od 0,8 do 1,2 litra potu na godzinę. Należy zabrać minimum 3 litry płynów na całodniową wycieczkę i bezwzględnie rozpuścić w nich pastylki izotoniczne. Picie wyłącznie czystej wody doprowadzi do wypłukania sodu i potasu, wywołując groźne skurcze mięśni.

Największym błędem jest picie wody dopiero w momencie, gdy poczujesz silne pragnienie. Pragnienie to fizjologiczny sygnał, że Twój organizm jest już odwodniony w około 2-3%. Przy takim poziomie ubytku wody, wydolność Twoich mięśni spada o niemal 20%. Aby temu zapobiec, korzystaj z bukłaków z rurką (tzw. camelbaków), które pozwalają na branie jednego, małego łyka co 10-15 minut bez konieczności zatrzymywania się i ściągania plecaka z ramion.

Najczęstsze pytania o chodzenie po górach w upale (FAQ)

Czym osłonić głowę w górach latem?

Zamiast popularnej czapki z daszkiem, która pozostawia całkowicie odsłonięty kark i uszy (najczęstsze miejsca groźnych poparzeń słonecznych), noś jasny kapelusz trekkingowy z szerokim, miękkim rondem (tzw. kapelusz safari). Najlepsze modele posiadają dodatkową ochronę z materiału blokującego promieniowanie słoneczne o parametrze minimum UPF 50+ oraz wywietrzniki z siateczki.

Jak rozpoznać pierwsze objawy udaru cieplnego na szlaku?

Stan zagrożenia życia i postępujący udar cieplny objawia się: nagłym zatrzymaniem pocenia się (skóra staje się sucha i gorąca), mroczkami przed oczami, pulsującym bólem głowy, nudnościami oraz dezorientacją. Jeśli zaobserwujesz u siebie lub partnera te symptomy, natychmiast przerwij marsz, zejdź do cienia, powoli obniżaj temperaturę ciała (mokrymi okładami na kark i pachwiny) i podaj elektrolity.

Czy można pić lodowatą wodę ze strumienia w upalny dzień?

Należy tego unikać z dwóch powodów. Po pierwsze, wypicie duszkiem lodowatej (często 4-stopniowej) wody przy mocno rozgrzanym ciele prowadzi do natychmiastowego szoku termicznego i silnego skurczu gardła (ryzyko ostrej anginy). Po drugie, górska woda latem, z powodu wysokich temperatur i dużego ruchu turystycznego wokół szlaków, jest siedliskiem bakterii Coli i zawsze wymaga przefiltrowania filtrem mechanicznym przed spożyciem.

Kiedy używać kremu z filtrem w górach?

W górach (szczególnie powyżej granicy lasu) promieniowanie UV jest o kilkanaście procent silniejsze niż na nizinach z powodu rzadszego powietrza. Krem z wysokim filtrem (minimum SPF 50) należy nałożyć na 30 minut przed wyjściem na szlak, a następnie bezwzględnie reaplikować go co 2 do 3 godzin, ponieważ intensywnie wydzielany pot szybko zmywa jego warstwę ochronną z twarzy, karku i łydek.

Podsumowanie:
Bezpieczeństwo na szlaku w szczycie lata to czysta matematyka i zarządzanie czasem. Przestaw budzik na 4:00 rano, zrób największe przewyższenia przed południem, zrezygnuj z bawełny na rzecz ultralekkich syntetyków i pilnuj ciągłego podawania elektrolitów. Upał w górach wybacza równie mało błędów, co siarczysty mróz.

Tomasz Zawadzki

Tomasz Zawadzki

Geograf z wykształcenia i "człowiek Północy" z wyboru. Od ponad 12 lat dzieli swoje życie między Polskę, a północną Norwegię, gdzie przez długi czas stacjonował w Tromsø oraz na archipelagu Svalbard. Absolwent studiów polarnych na UNIS (The University Centre in Svalbard). Przez lata pracował jako przewodnik po lodowcach, kierownik wypraw na zorzę polarną oraz konsultant logistyczny dla ekip filmowych pracujących za kołem podbiegunowym. Prywatnie wyznawca filozofii friluftsliv, który uważa, że spanie w namiocie przy -15°C to najlepszy sposób na odpoczynek od codzienności.

http://snptt.pl/autor/tomasz-zawadzki/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *