Na drewnianym tle leży czerwona apteczka z symbolem białego krzyża.

Apteczka w góry powinna zawierać koc termiczny (folię NRC), plastry na pęcherze (hydrokoloidowe), bandaż elastyczny, jałowe kompresy, środek do dezynfekcji (np. w sprayu), leki przeciwbólowe (ibuprofen), leki przeciwbiegunkowe oraz chustę trójkątną. Taki mierzalny, kompletny zestaw ratunkowy na jednodniowy trekking pozwala zabezpieczyć najczęstsze urazy na szlaku, a jego całkowita waga nie przekracza 300 gramów.

Skompletowanie odpowiedniego wyposażenia medycznego to podstawa każdego wyjścia na szlak, niezależnie od pory roku i trudności trasy. Gotowe apteczki samochodowe lub zestawy ze stacji benzynowych zazwyczaj nie sprawdzają się w specyficznych warunkach outdoorowych (są za ciężkie i pełne niepotrzebnych nożyczek). Przedstawiamy precyzyjną, zweryfikowaną przez ratowników listę, która przygotuje Cię na realne zagrożenia.

Jakie środki opatrunkowe spakować do apteczki?

W górskiej apteczce muszą znaleźć się środki opatrunkowe umożliwiające tamowanie krwawienia i stabilizację stawów. Zapakuj jeden bandaż elastyczny (szerokość 8 cm), trzy sterylne kompresy gazowe (10×10 cm), pięć plastrów hydrokoloidowych na pęcherze oraz mocny plaster w rolce bez opatrunku. Pozwoli to unieruchomić skręconą kostkę lub zabezpieczyć głębokie otarcia naskórka.

Najczęstszymi urazami w górach (stanowiącymi niemal 80% wszystkich interwencji turystycznych) nie są złamania otwarte, ale bolesne pęcherze, obtarcia, głębokie skaleczenia dłoni o ostre skały oraz zwichnięcia stawu skokowego. Twoje zaopatrzenie musi odpowiadać na te problemy, zajmując przy tym absolutne minimum miejsca.

Element wyposażeniaDokładne przeznaczenie na szlaku
Plastry hydrokoloidowe (np. Compeed)Tworzą “drugą skórę”. Naklejane na pęknięte pęcherze natychmiast uśmierzają ból i umożliwiają dalszy marsz.
Mocny plaster w rolce (Tape)Narzędzie wielofunkcyjne. Przytrzymuje kompresy, usztywnia palce, a awaryjnie posłuży do sklejenia dziury w kurtce lub bucie.
Płyn antybakteryjny / Octenisept (< 50 ml)Do bezbolesnego odkażania otwartych ran (rozcięte kolana, dłonie) przed założeniem jałowego kompresu z gazy.

Jakie leki zabrać na jednodniowy trekking?

Na jednodniowy szlak zawsze pakuj leki przeciwzapalne i przeciwbólowe (np. ibuprofen 400 mg), tabletki hamujące biegunkę (np. loperamid), lek antyhistaminowy na wypadek ugryzienia owada oraz saszetki z elektrolitami. Aby nie nosić zbędnego ciężaru w plecaku, wycinaj z oryginalnych blistrów wyłącznie małe fragmenty zawierające po 4 do 6 sztuk tabletek.

Problemy żołądkowe po wypiciu nieprzegotowanej wody ze strumienia lub nagły ból głowy spowodowany zmianą ciśnienia i odwodnieniem to bardzo częste zjawiska podczas zdobywania przewyższeń. Posiadanie ze sobą podstawowej farmakologii ratuje przed wielogodzinnym, uciążliwym schodzeniem w dyskomforcie.

„Jeden z najpoważniejszych błędów turystów polega na ignorowaniu drobnych urazów i stanu zapalnego. Kiedy organizm doświadcza urazu ortopedycznego, np. naciągnięcia więzadła w kolanie na zejściu, natychmiast pojawia się obrzęk. Podanie ibuprofenu na szlaku nie służy tylko wyciszeniu bólu, by ‘jakoś dojść do samochodu’. Jest to działanie silnie przeciwzapalne, które fizycznie hamuje rozszerzanie się obrzęku w stawie. Jeśli z kolei na wyprawach na Spitsbergen kogoś złapie ciężka biegunka, Loperamid i mocne dawki elektrolitów to nie wygoda, ale procedura ratująca życie przed wstrząsem hipowolemicznym wywołanym błyskawicznym odwodnieniem.”
– Tomasz Zawadzki – Geograf, ekspert ds. turystyki za kołem podbiegunowym.

Folia NRC (koc termiczny) – dlaczego jest obowiązkowa?

Folia NRC (koc termiczny) to ultralekka, metalizowana płachta o wymiarach 160×210 cm, która zatrzymuje do 97% promieniowania cieplnego emitowanego przez ludzkie ciało. Urządzenie to waży zaledwie 50 gramów i jest najważniejszym narzędziem zapobiegającym błyskawicznej hipotermii, gdy unieruchomiony turysta musi oczekiwać na przylot śmigłowca lub dojście ratowników.

Pamiętaj o prawidłowym użyciu folii izotermicznej: jeśli chcesz ogrzać poszkodowanego (chronić przed zimnem), musisz owinąć go tak, by srebrna strona przylegała do jego ciała, a strona złota skierowana była na zewnątrz. Samo przykrycie poszkodowanego od góry nie wystarczy – ziemia błyskawicznie “wyciągnie” z niego ciepło. Owiń go z każdej strony, izolując również od podłoża (kładąc go uprzednio na plecaku lub karimacie).

Najczęstsze pytania o pierwszą pomoc w górach

Gdzie w plecaku należy trzymać apteczkę?

Apteczka musi znajdować się w najszybciej dostępnym miejscu plecaka – najczęściej jest to górna klapa zewnętrzna (tzw. komin) lub frontowa kieszeń siatkowa. Szukanie plastrów i folii NRC na samym dnie bagażu (pod kurtkami i jedzeniem) w sytuacji stresu i krwotoku to strata krytycznych minut.

Czy gotowe apteczki ze sklepów turystycznych są dobre?

Większość tanich, gotowych apteczek zawiera słabej jakości plastry (które odklejają się pod wpływem potu) oraz bardzo kruche nożyczki. Najlepszym rozwiązaniem jest zakupienia samego pustego, czerwonego worka z symbolem krzyża (wykonanego z nieprzemakalnego materiału) i samodzielne skompletowanie w nim asortymentu medycznego w lokalnej aptece.

Czy do apteczki trzeba brać wodę utlenioną?

Nie. Woda utleniona jest wycofywana z nowoczesnego ratownictwa, ponieważ uszkadza zdrowe tkanki podczas dezynfekcji i utrudnia proces gojenia. Zamiast niej należy używać nowoczesnych płynów antyseptycznych na bazie oktenidyny (np. Octenisept), przelanych do małych buteleczek podróżnych (ok. 30-50 ml) z atomizerem.

Podsumowanie:
Dobrze skomponowana apteczka to gwarancja bezpieczeństwa, która nie obciąża kręgosłupa. Skup się na twardych środkach przeciwbólowych, plastrach na pęcherze i kocu termicznym, a sprzęt umieść w górnej klapie plecaka, by był gotowy do natychmiastowego użycia.

Tomasz Zawadzki

Tomasz Zawadzki

Geograf z wykształcenia i "człowiek Północy" z wyboru. Od ponad 12 lat dzieli swoje życie między Polskę, a północną Norwegię, gdzie przez długi czas stacjonował w Tromsø oraz na archipelagu Svalbard. Absolwent studiów polarnych na UNIS (The University Centre in Svalbard). Przez lata pracował jako przewodnik po lodowcach, kierownik wypraw na zorzę polarną oraz konsultant logistyczny dla ekip filmowych pracujących za kołem podbiegunowym. Prywatnie wyznawca filozofii friluftsliv, który uważa, że spanie w namiocie przy -15°C to najlepszy sposób na odpoczynek od codzienności.

http://snptt.pl/autor/tomasz-zawadzki/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *