Szeroki kadr pokazujący łagodne, trawiaste wzniesienie, z którego wyrastają imponujące, białe skały wapienne

Kiedy rzucasz hasło “Jura Krakowsko-Częstochowska”, większość turystów automatycznie wpisuje w nawigację Zamek w Ogrodzieńcu lub popularnego Maczugę Herkulesa, by po godzinie utknąć w gigantycznym korku na parkingu. W 2026 roku sztuka podróżowania polega na szukaniu miejsc, które oferują ten sam niesamowity, wapienny krajobraz, ale bez komercyjnego zgiełku. Jednym z takich ukrytych skarbów są Góry Towarne.

Nie daj się zwieść nazwie – “góry” w tym przypadku to pojęcie mocno umowne. Znajdujące się nieopodal wsi Kusięta (rzut beretem od Częstochowy) wzniesienia z trudem przekraczają 340 m n.p.m. Zamiast morderczych przewyższeń znajdziesz tu jednak coś znacznie ciekawszego: rozległy system jaskiniowy, historię plejstoceńskich bestii i wspaniałe trasy na popołudniowy, rodzinny spacer z dreszczykiem emocji. Rozkładamy ten jurajski zakątek na czynniki pierwsze.

Dwa szczyty, jeden wielki system podziemny

Góry Towarne składają się z dwóch głównych wzniesień: Góry Towarnej (często nazywanej przez miejscowych Lisicą) oraz Góry Dzwonnej. To, co najciekawsze, kryje się jednak nie na ich szczytach, a pod Twoimi stopami. Wnętrze wapiennych skał jest podziurawione jak szwajcarski ser, tworząc słynny System Jaskiń Towarnych.

Jaskinia Towarna (znana też jako Niedźwiedzia) łączy się z Jaskinią Dzwonną, tworząc łącznie około 170 metrów podziemnych korytarzy. Wejście do nich nie jest biletowane, nie ma tam sztucznego oświetlenia ani wybetonowanych chodników. To w 100% surowa, dzika jaskinia, która jest idealnym miejscem na rozpoczęcie przygody z amatorską speleologią dla każdego, kto nie boi się trochę pobrudzić.

„Kiedy badam osady polodowcowe na dalekiej północy, często szukam śladów megafauny epoki plejstocenu. W Górach Towarnych na Jurze mamy to na wyciągnięcie ręki. W Jaskini Towarnej znaleziono tysiące kości niedźwiedzia jaskiniowego, gigantycznego drapieżnika, który wymarł pod koniec zlodowacenia. Wejście do tej jaskini to jak podróż w czasie do epoki lodowcowej. Dodatkowo panuje w niej stała, niska temperatura (ok. 8-10°C). Zawsze powtarzam turystom: mikroklimat jurajskich jaskiń bardzo szybko wychładza organizm, zupełnie jak arktyczne chłody. Nawet w upalny, lipcowy dzień w 2026 roku, przed wejściem w mrok, obowiązkowo wyciągamy z plecaka ciepły polar!”
– Tomasz Zawadzki – Geograf.

Ekwipunek grotołaza-amatora: co zabrać do jaskini?

Jaskinia Towarna jest pozioma i bardzo obszerna – nie wymaga używania lin, uprzęży wspinaczkowych ani czołgania się w zaciskach (chyba że zechcesz eksplorować jej najgłębsze odnogi). Wymaga jednak odpowiedniego sprzętu, jeśli nie chcesz zakończyć wycieczki z guzem na głowie.

Element ekwipunkuDlaczego to absolutna konieczność?
Trzy źródła światłaLatarka czołowa na głowie (żeby mieć wolne ręce), latarka ręczna w kieszeni oraz naładowany smartfon jako rezerwa ostateczna. W jaskini panują egipskie ciemności; awaria jednej latarki bez zapasu to proszenie się o kłopoty.
Kask lub gruba czapkaNawet jeśli jaskinia jest szeroka, wapienne stropy potrafią gwałtownie się obniżać. Uderzenie głową w twardą, jurajską skałę boli potwornie. Kask rowerowy lub wspinaczkowy sprawdzi się tu idealnie.
Odzież “na straty”Ściany i dno Jaskini Towarnej pokryte są drobnym, jasnym pyłem wapiennym oraz czerwonawą gliną. Wejście tam w nowych, czarnych spodniach miejskich oznacza, że wyjdziesz z nich w panterkę.

Mekka fotografów i łatwa wspinaczka

Góry Towarne to nie tylko mrok jaskiń. Gdy wyjdziesz na powierzchnię, skały takie jak “Bałwanek” czy “Grota” stają się naturalnym placem zabaw. W 2026 roku to bardzo popularne miejsce wśród początkujących wspinaczy skałkowych, ponieważ tutejsze drogi (wyposażone w stałe ringi i stanowiska) są stosunkowo krótkie i dobrze ubezpieczone.

Dla osób nieuprawiających wspinaczki, płaskie wierzchołki ostańców to jeden z najlepszych punktów widokowych w całej północnej części Jury. Zachód słońca obserwowany z Góry Dzwonnej, z widokiem na Zamek w Olsztynie, to gwarancja świetnych zdjęć bez konieczności przepychania się z tłumem.

Najczęstsze dylematy o planowaniu wycieczki w Góry Towarne

Jak tam dojechać i gdzie zaparkować?

Logistyka jest banalnie prosta. Należy kierować się na miejscowość Kusięta. U podnóża wzniesień, tuż przy bocznej drodze asfaltowej i stacji kolejowej Kusięta, znajduje się piaszczysty plac, który służy jako nieformalny, darmowy parking. Od auta do pierwszych skał dzieli Cię zaledwie 5 minut bardzo łagodnego spaceru pod górkę.

Czy jaskinie są bezpieczne dla dzieci?

Główne, początkowe komory Jaskini Towarnej są obszerne i bezpieczne, co czyni je fantastyczną przygodą dla dzieciaków (wyposażonych w czołówki!). Należy jednak pamiętać, by nie puszczać dzieci samych w głąb korytarzy łączących się z Jaskinią Dzwonną, ponieważ podłoże bywa tam bardzo śliskie, a w bocznych korytarzach znajdują się mniejsze uskoki terenu.

Czy do jaskini mogę wejść z psem?

Samo spacerowanie po Górach Towarnych z psem to doskonały pomysł (teren jest otwarty i łagodny). Wprowadzanie psa do jaskini zdecydowanie odradzamy. Ciemność, specyficzny pogłos, wąskie przejścia i ostre skały pod łapami to dla czworonoga gigantyczny stres, a wyniesienie wystraszonego, 20-kilogramowego psa z ciemnej jaskini może okazać się nie lada wyzwaniem.

Podsumowując, Góry Towarne to jurajski kompromis idealny. Otrzymujesz potężną dawkę geologii, epickie jaskinie i piękne widoki, nie musząc rezerwować biletów z kilkutygodniowym wyprzedzeniem. Spakuj latarkę czołówkę, zabierz ubrania, których nie szkoda Ci pobrudzić, i ruszaj na eksplorację.

Tomasz Zawadzki

Tomasz Zawadzki

Geograf z wykształcenia i "człowiek Północy" z wyboru. Od ponad 12 lat dzieli swoje życie między Polskę, a północną Norwegię, gdzie przez długi czas stacjonował w Tromsø oraz na archipelagu Svalbard. Absolwent studiów polarnych na UNIS (The University Centre in Svalbard). Przez lata pracował jako przewodnik po lodowcach, kierownik wypraw na zorzę polarną oraz konsultant logistyczny dla ekip filmowych pracujących za kołem podbiegunowym. Prywatnie wyznawca filozofii friluftsliv, który uważa, że spanie w namiocie przy -15°C to najlepszy sposób na odpoczynek od codzienności.

http://snptt.pl/autor/tomasz-zawadzki/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *