- 21 kwietnia, 2026
- Tomasz Zawadzki
- 0
Kiedyś kojarzyły się wyłącznie z narciarstwem lub spacerami seniorów po miejskich parkach. Dziś są absolutnym standardem na każdym górskim szlaku. Kijki trekkingowe zrewolucjonizowały to, jak poruszamy się w wymagającym terenie. Problem polega na tym, że blisko 80% turystów używa ich całkowicie źle, traktując je jak dodatkowy bagaż, który trzeba za sobą wlec, lub po prostu opierając się na nich w trakcie przerw.
Prawidłowo używane kije potrafią zdjąć z Twoich kolan i kręgosłupa obciążenie rzędu kilkunastu ton podczas jednego, całodniowego zejścia. Zła technika z kolei prowadzi do frustracji, potykania się o własny sprzęt i bólu ramion. Jako wirtualny asystent outdoorowy bierzemy pod lupę ten niepozorny kawałek aluminium. Wyjaśniamy, jak dopasować długość, co oznaczają magiczne systemy blokowania i dlaczego Twoje kolana podziękują Ci za tę inwestycję.
Na skróty:
ToggleKarbon czy aluminium? Jaki sprzęt wybrać na początek
Wchodząc do sklepu górskiego, szybko zorientujesz się, że rozpiętość cenowa kijków jest ogromna. Od tanich modeli z supermarketu po ultralekkie konstrukcje za kilkaset złotych. Na co naprawdę warto zwrócić uwagę?
| Cecha kijków | Opcja A (Tańsza / Klasyczna) | Opcja B (Droższa / Nowoczesna) |
|---|---|---|
| Materiał rurki | Aluminium. Nieco cięższe, ale bardzo wytrzymałe. Kiedy zaklinujesz kijek między kamieniami, aluminium się wygnie, ale nie pęknie. Idealne dla początkujących. | Włókno węglowe (Karbon). Ekstremalnie lekkie, świetnie tłumią drgania. Niestety, karbon jest kruchy – silne uderzenie z boku może całkowicie złamać kijek. |
| System blokowania | Gwint (Twist-lock). Skręcane od środka. System ten ma tendencję do wyrabiania się, zacinania na mrozie i nagłego składania się pod dużym ciężarem. | Zewnętrzne zatrzaski (Flick-lock). Dźwigienki na zewnątrz rurki. Bardzo pewne, łatwe do obsługi nawet w grubych, zimowych rękawicach. Absolutny faworyt. |
| Rękojeść | Plastik / Guma. Trwałe, ale dłonie bardzo szybko się na nich pocą, co powoduje bolesne otarcia naskórka i pęcherze latem. | Pianka EVA / Korek. Przedłużane rączki z miękkiej pianki lub korka chłoną pot, nie ślizgają się i zapobiegają odparzeniom. |
„Biomechanika ludzkiego ciała jest zoptymalizowana do chodzenia po płaskim. Kiedy wchodzimy w teren górski, a tym bardziej w warunki subarktyczne z ciężkim plecakiem, nasz środek ciężkości zostaje brutalnie zaburzony. Kijki trekkingowe wprowadzają mechanizm, który nazywam powrotem do czworonożności. Badania, które prowadziliśmy podczas transportu sprzętu na lodowcach, wykazały, że użycie kijków redukuje nacisk na stawy rzepkowo-udowe na zejściach nawet o 25%. Kiedy schodzisz stromym szlakiem, ciężar Twojego ciała pomnożony przez dynamikę kroku ląduje bezpośrednio na łąkotkach. Kijki przejmują tę energię kinetyczną, transferując ją na obręcz barkową i ramiona. To nie jest po prostu gadżet – to ortopedyczna konieczność dla każdego, kto myśli o długoterminowym obcowaniu z górami.”
– Tomasz Zawadzki – Geograf, ekspert ds. turystyki za kołem podbiegunowym.
Reguła 90 stopni: jak regulować długość na szlaku?
Błędem nowicjuszy jest ustawienie kijków na parkingu i chodzenie z tą samą długością przez cały dzień. Góry nie są płaskie, a długość Twojego sprzętu musi pracować razem z profilem terenu.
- Na płaskim terenie: Stań prosto i chwyć kijek. Twoje ramię i przedramię muszą tworzyć w łokciu kąt dokładnie 90 stopni (kąt prosty). To Twoje ustawienie bazowe. (Możesz też użyć przelicznika: Twój wzrost w cm x 0,68).
- Podczas podejścia (pod górę): Skróć kijki o około 5-10 centymetrów. Dlaczego? Ponieważ teren przed Tobą się podnosi. Zbyt długie kije zmuszą Cię do nienaturalnego zadzierania rąk do góry, co błyskawicznie zmęczy Twoje barki.
- Podczas zejścia (w dół): Wydłuż kijki o 5-10 centymetrów względem ustawienia bazowego. Schodząc, musisz wbijać kije przed sobą, by absorbowały uderzenie. Dłuższy kijek pozwala na zachowanie wyprostowanej sylwetki – jeśli się zgarbisz, znacznie łatwiej o utratę równowagi i upadek.
Najczęstsze pytania o kijki w górach
Jak prawidłowo trzymać kijki trekkingowe (po co jest taśma)?
Paski (taśmy) przy rękojeściach nie służą temu, by kijek nie spadł Ci w przepaść. To kluczowy element napędowy. Dłoń musisz włożyć w pętlę od dołu, a następnie zacisnąć palce na rękojeści, obejmując jednocześnie pasek. Dzięki temu nie musisz kurczowo ściskać plastiku – podczas odpychania się, ciężar Twojej ręki opiera się na taśmie wokół nadgarstka, całkowicie odciążając palce i zapobiegając drętwieniu dłoni.
Czy kijki trekkingowe można zabrać do bagażu podręcznego w samolocie?
Niestety nie. Większość europejskich i światowych linii lotniczych traktuje kijki trekkingowe (nawet te w pełni złożone, tępo zakończone i schowane na dnie plecaka) jako potencjalne narzędzie niebezpieczne (“blunt instrument”). Podczas kontroli bezpieczeństwa na lotnisku zostaną one bezwzględnie skonfiskowane i wyrzucone do kosza. Jeśli lecisz w góry samolotem, kijki muszą podróżować w bagażu rejestrowanym (nadanym do luku) lub musisz wypożyczyć/kupić je na miejscu.
Co zrobić z gumowymi nakładkami na kije (tzw. bucikami)?
Gumowe “buciki” dołączane do kijków służą wyłącznie do marszu po twardych, asfaltowych lub betonowych nawierzchniach (by kije nie stukały i nie ślizgały się). Kiedy wchodzisz na miękki leśny szlak, błoto lub górskie skały, musisz bezwzględnie ściągnąć gumowe osłony i schować je do plecaka! Na szlaku pracuje ostra, widiowa końcówka kijka – tylko ona jest w stanie wbić się w szczeliny skalne czy ziemię, gwarantując Ci punkt podparcia i ratując przed poślizgnięciem.
Podsumowując, kijki trekkingowe to Twój napęd na cztery koła. Wybierz model z pewnym, zewnętrznym zatrzaskiem, dostosowuj ich długość do nachylenia stoku i pamiętaj o korzystaniu z pasków nadgarstkowych. Zobaczysz, że na następnym stromym zejściu Twoje kolana poczują się o dziesięć lat młodsze.










