nogawka jasnych, beżowych spodni trekkingowych, po których wędruje mały, ciemny kleszcz.

Kwiecień i maj to miesiące, w których najchętniej wracamy na leśne ścieżki i górskie szlaki po zimowej przerwie. Niestety, ten sam plan mają najgroźniejsi drapieżnicy w polskich lasach – kleszcze. Zmiany klimatyczne, z którymi mierzymy się w 2026 roku, sprawiły, że sezon na te pajęczaki trwa niemal cały rok, ale to właśnie wiosną ich aktywność osiąga absolutne maksimum.

Fora internetowe i grupy turystyczne wciąż pękają w szwach od szkodliwych porad rodem ze średniowiecza. Smarowanie kleszczy masłem, wykręcanie ich w lewo czy wiara w to, że owady te skaczą na nas z koron drzew, to mity, które mogą kosztować Cię zdrowie. Jako eksperci bierzemy na warsztat ochronę przed kleszczami i sprawdzamy, co naprawdę działa, a co jest tylko marketingowym chwytem.

Mity o kleszczach, w które musisz przestać wierzyć

Zanim kupisz arsenał sprayów na owady, musisz poznać swojego przeciwnika. Zrozumienie tego, jak polują kleszcze, to połowa sukcesu w uniknięciu ugryzienia.

  • Kleszcze nie skaczą z drzew: Te pajęczaki są ślepe i powolne. Czekają na swoje ofiary na źdźbłach trawy i niskich krzewach (maksymalnie do wysokości 1-1,5 metra). Kleszcz, którego znajdujesz na karku, nie spadł z gałęzi dębu – wszedł na Ciebie z poziomu butów i powoli wdrapał się w górę w poszukiwaniu ciepłej i cienkiej skóry.
  • Kolor ubrań nie ma dla nich znaczenia: Kleszcze reagują na dwutlenek węgla (Twój oddech), kwas mlekowy w pocie, wibracje ziemi i temperaturę ciała. Są ślepe, więc nie widzą, czy masz na sobie jaskrawą, czy czarną bluzę. Dlaczego więc zaleca się noszenie jasnych ubrań? Ponieważ na białej lub beżowej tkaninie po prostu o wiele szybciej zauważysz wędrującego, ciemnego intruza, zanim zdąży dojść do skóry.

Chemia na szlaku: DEET, Ikarydyna czy Permetryna?

W 2026 roku na półkach aptek znajdziesz setki preparatów. Jeśli chcesz realnej ochrony na wielogodzinny trekking, zapomnij o opaskach z olejkami eterycznymi. Potrzebujesz sprawdzonej, twardej chemii. Co wybrać?

Substancja aktywnaDziałanie i skutecznośćMinusy i pułapki
DEET (od 30% do 50%)Najstarszy i najpotężniejszy repelent na rynku. Blokuje receptory węchowe kleszczy i komarów. Stężenie 50% chroni nawet do 8-10 godzin w trudnych warunkach.Jest agresywny dla tworzyw sztucznych! Jeśli spryskasz nim dłonie, a potem dotkniesz membrany Gore-Tex, plastikowych okularów czy paska od zegarka, może je rozpuścić.
Ikarydyna (Pikaridyna) ok. 20%Nowocześniejsza, bezzapachowa alternatywa dla DEET. Działa równie skutecznie, ale jest całkowicie bezpieczna dla skóry i syntetycznej odzieży trekkingowej.Działa minimalnie krócej niż DEET o najwyższym stężeniu. Uwaga: Nigdy nie łącz Ikarydyny z kremem z filtrem UV – połączone mogą wywołać toksyczne reakcje.
PermetrynaTo nie repelent, lecz środek biobójczy. Pryska się nim wyłącznie odzież (nie skórę!), namioty i plecaki. Kleszcz, który wejdzie na zaimpregnowany materiał, obumiera i odpada.Jest ekstremalnie toksyczna dla kotów! Jeśli masz w domu kota, nie używaj Permetryny do impregnacji sprzętu w jego pobliżu.

„Kiedy badam ekspansję gatunków w Arktyce na skutek ocieplenia klimatu, zawsze porównuję to do tego, co dzieje się obecnie z kleszczami w polskich górach. Jeszcze dekadę temu wejście powyżej 1000 m n.p.m. w Tatrach czy Karkonoszach oznaczało, że jesteśmy bezpieczni – kleszcze nie przetrwały tamtejszych zim. Dzisiaj granica ich występowania drastycznie się przesunęła. Znajdujemy je już na wysokości 1500 m n.p.m. Zdolności adaptacyjne tych pajęczaków przypominają niemal arktyczne organizmy zjawiska krioniki – potrafią przetrwać w ekstremalnym chłodzie i obudzić się z pierwszymi promieniami wiosennego słońca. Dlatego prewencja obowiązuje dziś wszędzie, od nadbałtyckich wydm po alpejskie hale.”
– Tomasz Zawadzki – Geograf.

Procedura awaryjna: jak wyciągnąć kleszcza?

Jeśli mimo ochrony kleszcz zdąży się wbić, najważniejszy jest czas. Zakażenie boreliozą nie następuje w sekundzie ukłucia. Bakterie żyją w jelitach kleszcza i potrzebują zazwyczaj od 12 do 24 godzin na przedostanie się do Twojego krwiobiegu. Im szybciej go usuniesz, tym mniejsze ryzyko.

  1. Nigdy go nie duś: Zapomnij o starych metodach smarowania masłem, alkoholem czy przypalania. Duszący się kleszcz dosłownie “wymiotuje” zawartością swoich jelit do Twojej krwi, drastycznie zwiększając ryzyko zakażenia!
  2. Użyj odpowiedniego narzędzia: Wyrzuć domową pęsetę (ryzykujesz, że zgnieciesz mu odwłok). W apteczce miej tzw. “kleszczołapki” (plastikowe haczyki) lub specjalne lasso. Podważasz kleszcza tuż przy skórze i jednostajnym, pewnym ruchem wyciągasz go do góry (nie wykręcasz!).
  3. Zdezynfekuj i obserwuj: Przemyj miejsce ukłucia Octeniseptem. Przez kolejne 3-4 tygodnie obserwuj skórę pod kątem rumienia wędrującego (czerwonej plamy z jaśniejszym środkiem, która powiększa się jak tarcza strzelnicza). Pojawienie się rumienia to bezwzględny powód do wizyty u lekarza i wdrożenia antybiotykoterapii.

Najczęstsze pytania o ochronę przed kleszczami

Czy w 2026 roku istnieje szczepionka na boreliozę?

Niestety nie. Badania nad szczepionką na boreliozę wciąż trwają, ale nie jest ona jeszcze powszechnie dostępna. Istnieje natomiast bardzo skuteczna szczepionka przeciwko KZM (Kleszczowemu Zapaleniu Mózgu), wirusowej chorobie przenoszonej przez kleszcze, która potrafi uszkodzić układ nerwowy. Pełen cykl szczepienia na KZM (trzy dawki) to absolutny obowiązek każdego regularnego turysty górskiego i leśnego.

Co zrobić z kleszczem po wyciągnięciu ze skóry?

Wielu turystów chce oddawać kleszcze do laboratoriów na badanie obecności krętków boreliozy. W 2026 roku Polskie Towarzystwo Epidemiologiczne jasno określa, że takie badania nie mają sensu klinicznego. Nawet jeśli kleszcz był zakażony, nie oznacza to, że zdążył przenieść bakterie na Ciebie. Leczy się pacjenta (i jego objawy), a nie zbadanego kleszcza. Złapanego pajęczaka po prostu zgnieć (najlepiej między dwiema twardymi kartkami) lub wrzuć do alkoholu i wyrzuć.

Czy naturalne olejki odstraszają kleszcze w lesie?

Naturalne olejki (np. z drzewa herbacianego, lawendowy czy eukaliptusowy) maskują zapach człowieka, ale ich skuteczność jest bardzo niska, a czas działania wynosi maksymalnie 20-30 minut, po czym ulatniają się ze skóry. Zaufanie olejkom podczas całodniowego trekkingu przez zarośnięte doliny to bardzo niebezpieczna gra. Rezerwuj je na krótkie spacery w miejskim parku.

Podsumowując, wiosenny trekking wymaga odpowiedzialności. Spryskaj buty i spodnie przed wyjściem, załóż wyższe skarpetki, a po powrocie ze szlaku dokładnie obejrzyj swoje ciało (szczególnie pod kolanami i za uszami). Wiosna to wspaniały czas w górach, nie pozwól, by mały pajęczak popsuł Ci sezon.

Tomasz Zawadzki

Tomasz Zawadzki

Geograf z wykształcenia i "człowiek Północy" z wyboru. Od ponad 12 lat dzieli swoje życie między Polskę, a północną Norwegię, gdzie przez długi czas stacjonował w Tromsø oraz na archipelagu Svalbard. Absolwent studiów polarnych na UNIS (The University Centre in Svalbard). Przez lata pracował jako przewodnik po lodowcach, kierownik wypraw na zorzę polarną oraz konsultant logistyczny dla ekip filmowych pracujących za kołem podbiegunowym. Prywatnie wyznawca filozofii friluftsliv, który uważa, że spanie w namiocie przy -15°C to najlepszy sposób na odpoczynek od codzienności.

http://snptt.pl/autor/tomasz-zawadzki/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *